..................................................................

..................................................................

7 lis 2026

W poczekalni życia


Życie odkładane na później.Brzmi troche patetycznie,ale co do mojej osoby niestety bardzo prawdziwie i trafnie.

Czy też tak macie,że odwlekacie pewne sprawy?Czasami nieprzyjemne obowiązki lepiej jest zgonić na jutro,albo na kiedyś.Ale co ze sprawami pozytywnymi?Ja nauczona przykładem mamy,wszystko co lepsze zostawiam na koniec.Ostatni kęs kotleta , najlepszy ciuch na niedziele,nowe buty na jakaś szczególną okazje i co gorsze,tego samego uczę swoją córkę.

Dopiero niedawno  mnie olśniło,że trzeba cieszyć się wszystkim przy kazdej okazji.Nie odkładać przyjemności na potem,bo to potem może być tak gorzkie,że nie osłodzi go nic,nawet to, na co miało się ochotę przedwczoraj.

Dlatego poszłam do kina sama.Bo bardzo chciałam zobaczyć pewien film,a akurat nie było nikogo chętnego by zrobił to ze mną.Po co mam czekać...?Ja nie chce czekać!

Planuje też pójśc do pewnej restauracji.Intryguje mnie hinduskie jedzenie,nigdy nie próbowałam a domownicy nie chca pójśc ze mną.

Jakoś nie pomyslałam o znajomych.

Ostatnio o nich nie myśle,mam czas,w którym nie potrzebuje towarzystwa,wolę byc sama.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz