..................................................................

..................................................................

poniedziałek, 14 marca 2016

Chcę Cię odnaleźć

Tak bardzo boję się wspomnień.Kazdych.Tych dobrych bo wywołują tesknote,tych złych bo przynoszą łzy.A emocje nie sa mi teraz potrzebne.Teraz to ja musze być silna i twarda.Po co mi te łzy które na samą myśl,jak potok obmywają moje policzka.Tak jak teraz…
Ale ostatnio nie potrafię się powstrzymać.Wracam,mimo strachu i choćby na chwilę przypominam sobie migawki.
Wkradam się w naszą przeszłośc szybko i cichutko,bo przecież obiecywaliśmy sobie,że wszystko to co było zostawiamy za sobą,sobie tez przysięgałam że mam żyć tym co teraz i jutro.
W chwilach słabości jednak zamykam oczy i przypominam sobie,że pragnęliśmy tego samego.Ze byliśmy tak samo zagubieni i rozpaczliwie szukaliśmy siebie.Tych połowek idealnych pasujących,bo przecież nimi jesteśmy.
Ty,tak samo jak ja chciałeś miłośći i zrozumienia.Ciepła i obecnośći.
Jak mam Cię teraz odnaleźć?Jak trafić na tę drogę która do Ciebie prowadzi?

13 komentarzy:

  1. Trzymam mocno kciuki abyście się wzajemnie odnaleźli.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuje :) Niekiedy kciuki mają naprawdę wielką moc!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oby Wam się złożyło! I ja trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Najwazniejsze to chciec.... oboje musza chciec- mam nadzieje, ze macie ochote na dalsze lata? Zycze z calych sil szczescia!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam kciuki żebyście odnaleźli drogę tę wspólną

    OdpowiedzUsuń
  6. kurcze to ja też będę trzymać kciuki bo nie umiem nic doradzić :/ cały czas mam nadzieję, że to przejściowe i, że się Pan mąż ogarnie ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję, że się odnajdziecie i będzie tak, jak być powinno. Szkoda, że nie ma na o żadnej gotowej recepty ani przepisu - ale na pewno warto go szukać, kombinować, miksować ze sobą różne składniki Waszego związku. Powodzenia! :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kciuki zaciskam mocno Ty wiesz, a może jakaś terapia małżeńska ?

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przesadzaj - może jesteś jedną z tych osób, które muszą wypłakać negatywne emocje. Faktycznie, to nieciekawe, jeśli nie masz na co dzień kontaktów z ludźmi (ja sama cierpię na brak życzliwych "w realu"), ale nie mam tak napiętych stosunków w domu.

    Przypomnij sobie, kiedy nastąpił przełom w Waszym życiu i zaczęło się to, co trwa do dziś - czy Twój brak zatrudnienia to sprawił, czy było coś jeszcze.... (to oczywiście pytanie retoryczne do przemyślenia dla Ciebie). Nie znam całości Waszej sytuacji, dlatego teraz wiele zależy od Ciebie. Próbowaliście porozmawiać w cztery oczy? Powiedziałaś partnerowi kiedyś: bądź ze mną szczery i powiedz teraz WSZYSTKO, co Ci nie pasuje. I nie zostawiaj mnie z tym samej, bo mój brak pracy to nasz wspólny problem, a nie tylko mój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem skąd wyczytałaś,że nasze problemy wynikają z faktu że nie pracuje.Mylnie.Akurat w tej kwesti to mój mąż jest wspaniałomyślny :-)
      Nie przesadzam,tęsknie za tym co było i cieszę się z tego.Bo to w pewnym sensie odpowiedz na dręczące mnie pytanie :-)
      Co do rozmów,to się odbywają..raz pomagają raz pogarszają sytuację,jak to w życiu.

      Usuń
  10. Kochana, mam nadzieje, ze odnajdziecie sie, razem... :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj zbyt często te gorsze dni i gorsze chwile w Waszym życiu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tym razem to "tylko" tęsknota ;-)

      Usuń