..................................................................

..................................................................

sobota, 23 marca 2019

Co myśleli?

Napisze,po sledzikowemu: Co myśleli,że padła,nie dała rady? Tyle,że to powinno być w jednym ciągu,bez znaków przestankowych i raczej twierdząco niż pytająco. A co Wy! Ja nie z tych.Ani się poddała,ani nie przegrała.Złego licho nie bierze.Ja wciąż walcze!Ile tych wiatraków jeszcze w moim życiu?
Ony poległ na wojnie z nikotyną i ze mną.Nie byłam mu sprzymierzeńcem.Ale przemilczę.

Czasami mnie taki ból łapie i tesknota za tym,co było,że aż płacze ze szczęścia,że wciąż czuje i pamiętam.Bo choć niewiele się zmieniło w moim życiu,to ja już jestem innym człowiekiem.Zupełnie innym,prawie robotem.Na szczęście jeszcze prawie.Dobrze,że boli,że łzy lecą,rozpamiętuje bo bałam się że już jestem zupełnie wyrzuta z emocji i człowieczeństwa.I nie wiem co gorsze..fakt,że zaczynam się godzić na taką egzystencje czy nieśmiałe podejmowanie kolejnej  próby wyrwania się ze szponów tej nicości.Bo  mam odrobinę siły na jeszcze raz,ale już ostatni zapewne.

Bo jak długo można być niewidzialną? 

1 komentarz: